^Góra strony

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
foto5

13. Kazanie wygłoszone 13 IV 1941 w kościele św. Józefa w Rudzie Śląskiej; kazanie: Wielkanocne przesłanie Świętego Grobu

Wielkanocne przesłanie Świętego Grobu

13.IV. 41. Ruda.

W bezgłośnej ciszy grobu Wielkiego Piątku rozbrzmiewa teraz na całym świecie radosny dźwięk dzwonów. Z kościołów wychodzą tysiące ludzi. Jak okiem sięgnąć, widać radosne, pełne oczekiwania twarze. Skąd się wzięła ta napędzająca, odświeżająca siła Święta Wielkanocy? Dlaczego dzisiaj ogarnia ludzi dziwny niepokój? Dla kogo przeznaczony jest radosny dźwięk dzwonów? Wielkanocna radość ogarnia z grobu cały świat. Obok grobu znieważonego, ukrzyżowanego, ale zmartwychwstałego Chrystusa w naszej duszy pojawiają się dwie myśli: w Wielkanoc życie zwyciężyło śmierć a uciśniona prawda zatriumfowała nad niegodziwością, tzn. 1. Wielkanoc jest Świętem przyszłości i 2. Jest Świętem Zwycięstwa Prawdy.

I.

Wielkanoc jest świętem przyszłości.

Naszą duszę przygniata uniwersalne prawo przemijania całego ziemskiego bytu, jednak zwycięski, zmartwychwstały z grobu do nowego życia Chrystus jest gwarancją tego, że po ziemskim upadku czeka na nas piękniejsza i lepsza przyszłość.

Radosna, wzniosła radość Świąt Wielkanocnych pochodzi z Jego nauki o tym, że śmierć jednostki i zniszczenie świata nie oznacza klęski i zagłady ostatecznej, lecz że życie ziemskie znajdzie swoją kontynuację w życiu wiecznym. Z tej prawdy rodzi się ożywiająca i nigdy nie przemijająca radość najważniejszego wydarzenia w dziejach świata, jakim jest Zmartwychwstanie Chrystusa. Dlatego też z grobu Zmartwychwstałego tryska czyste, świeże źródło witalności i optymizmu.

Od czasu kiedy świt pierwszego Święta Wielkanocy rozjaśnił zrozpaczone oblicza Apostołów i przyniósł im cudowną radosną nowinę minęły prawie dwa tysiące lat w historii ludzkości. Niezliczone są kierunki duchowe, które pojawiały się od tego czasu, aby zaprowadzić ludzkość do krainy szczęśliwości. Mimo to miliony ludzi na całej kuli ziemskiej oddają dzisiaj hołd Zmartwychwstałemu Chrystusowi w pokornej modlitwie i instynktownie wyznają prawdę słów Apostoła: „nie istnieje na świecie żadne inne imię, które by w duszy ludzkiej wywoływało takie uczucie, jakie w nas budzi Imię Jezusa”.

Spójrzcie: grób, który przez dwa tysiące lat nie uległ zniszczeniu! Grób, nad którym miliony czuwają w modlitwie, ponieważ wiedzą, że bez zmartwychwstałego Chrystusa nie ma bezpiecznego życia, nie ma nadziei na przyszłość ani ukoronowania życia. Wprawdzie człowiek przepełniony misterium wielkanocnym jest także wydany władzy przemijania wszystkiego co ziemskie, ale taki śmiertelnik nie schodzi do grobu jako pokonany, lecz jako zwycięzca. Dla niego śmierć nie oznacza końca, lecz początek; nie wieczną zagładę, lecz początek; po życiu ziemskim życie wieczne; po przedmowie samą książkę.

Kiedy duszę ludzką ogarnia paraliżująca myśl o przemijaniu człowieka z wyższością wskazuje nam pusty grób wielkanocny. Tak jest! Na Wielkanoc drzewa i krzewy wypuszczają pędy, rozkwitają pąki kwiatów, na Wielkanoc po zimowym odrętwieniu odnawia się życiodajna siła.

Nawet gdy cezarowie będą zakładać dumne cesarstwa, uczeni zaskakiwać ludzkość nowymi osiągnięciami techniki i nauki, artyści tworzyć cudowne dzieła, to wszystko to nigdy nie wypełni głębi duszy ludzkiej, jeśli zapomnimy o podążaniu za Zmartwychwstałym Chrystusem. Faust Goethego1 także próbował wszystkiego na świecie. I kiedy w końcu oszukany przez wszystko i zrozpaczony próbował odebrać sobie życie, usłyszał nagle uroczysty dźwięk dzwonów wielkanocnych: ręka, którą chciał odebrać sobie życie, opadła, a jego ogarnęła nowa chęć życia.

Chwalebny grób wielkanocny zapowiada święto pocieszenia dla tych tysięcy i milionów ludzi, którzy spełniają swoje obowiązki z potem na czole, ciałem pokrytym śladami walki o przetrwanie, ale z sercem pełnym pokoju spokojnego sumienia wyznając święte przekonanie: sprawiedliwość i dobro nigdy nie przeminą.

O jakim życiem napełnia nas zmartwychwstały Zbawiciel! Ile witalności, zapału i siły wydobywa się z tego pustego grobu! Czy więc Wielki Piątek nie jest dniem wiecznej ciemności? Czy prawdy nie da się ostatecznie wymazać?

Pan umarł na krzyżu. Umarł pasterz, a trzoda rozpierzchła się. ….

Piekło! To było twoje zwycięstwo!

Chrystus wykrwawił się na krzyżu, wykrwawił się do ostatniej kropli krwi. Jego zapieczętowany grób otoczyły straże, nikt nie myślał o tym, że jeszcze kiedyś pojawi się tu życie, zmartwychwstanie….. Piekło! To było twoje zwycięstwo!

Chrystus umarł na krzyżu, lecz w momencie kiedy zwiesił głowę zadrżała ziemia, pękały skały, otwarły się grobowce, chmury przesłoniły słońce. Piekło, uważaj na swoje zwycięstwo!

Chrystus umarł na krzyżu. Trzeciego dnia jednak świetlisty błysk wielkanocnego grobu rozświetlił ciemność, grzech schował się przed dotykiem zmartwychwstałego Zbawiciela…. Piekło! Gdzie jest twoje zwycięstwo!

Chrystus umarł na krzyżu, ale od dwóch tysięcy lat miliony ludzi ze łzami w oczach patrzy z wdzięcznością i miłością na Jego wielkanocny grób i śpiewa z żarliwą radością hymn zwycięstwa: „Chrystus zmartwychwstał. Alleluja!” Tak, Wielkanoc jest świętem przyszłości, świętem życia.

 

  1. Wielkanoc jako święto zwycięstwa prawdy

Czy można nam mieć za złe, kiedy w naszej udręczonej duszy wraz ze świętą tajemnicą Wielkanocy strzeżemy jeszcze innej drogiej myśli? Święto Wielkanocy uczy nas, że nie ma życia bez śmierci, że słońce wychodzi z nocnej ciemności i że droga do radości wielkanocnej prowadzi przez grób cierpienia i smutku.

Szlachetna ofiara i straszliwe męki niewinnie ukrzyżowanego Chrystusa bardziej niż wszystko inne usprawiedliwiają głęboką prawdę historycznej filozofii: ludy żyją, jeśli ich najlepsi, najuczciwsi synowie składają z siebie ofiarę. Starsi wierzyli, że trwałość budynku można osiągnąć tylko wtedy, kiedy do wapna doda się krwi niewinnych ludzi.

Przesłanie wielkanocne udowadnia nam, że ze znoszonego po męsku cierpienia, którego ciężkie brzemię przygniata okaleczone ramiona najlepszego ze wszystkich, może wypłynąć siła zdolna do zbudowania fundamentów historii na kolejne tysiąclecie. Wraz z wielkanocnym świtem wyrosła z grobu potępiona, zdeptana, udręczona prawda pouczająca nas o tym, że prawo do radości wielkanocnej można zdobyć przechodząc krwawe stacje Góry Kalwarii. Czy dziwi fakt, że zwycięsko zmartwychwstały ze swojego grobu Chrystus stoi najbliżej stojących u Jego grobu załamanych, ciężko walczących dusz? Czy może kogoś dziwić, że siła wielkiego misterium wielkanocnego delikatnie otacza naszą duszę jak lekkie majowe powietrze.

Prawda nie jest popularna, można ją na jakiś czas zakuć w kajdany, można szydzić z dobra, zdeptać godność, ale jej zdolne do pokonania wszystkiego siły wydostaną się nawet z zapieczętowanego, zamkniętego potężnym kamieniem grobu, aby w cudownym blasku wielkanocnego poranka rozpocząć swój zwycięski marsz. Ostateczny los prawdy to nie mroczny wieczór Wielkiego Piątku, lecz świetlisty promień chwały wielkanocnego poranka.

Rozbrzmiewajcie więc dzwony wielkanocne! Niech wasz dźwięk rozniesie się daleko, aby wszędzie tam, gdzie cierpią stroskane dusze ludzkie, głosić wieść o tym, że ciemność nocy Wielkiego Piątku ustępuje miejsca światłu wielkanocnego poranka. Wierzymy w to, że na końcu trudnej, krwawej drogi prowadzącej przez Górę Oliwną i Golgotę widać blask wielkanocnego grobu. Wierzymy, że krwawe stacje drogi krzyżowej historii zaprowadzą nas w końcu do grobu Zmartwychwstania, nawet jeśli dzisiaj biegną wśród uderzeń bicza Piłata, Kajfasza czy Heroda. Tak, niezłomnie wierzymy w to, że nawet jeśli nasz Wielki Piątek będzie miał więcej niż 24 godziny, to po nim nastąpi wielkanocny poranek. Kiedy? Tego nie wiemy. Ale, że ten poranek przyjdzie, to głosi i tego wymaga prawo etycznego porządku świata. Cała ludzkość przeżywa teraz krytyczny czas. Próbowano żyć bez Chrystusa i odkryto, że cierpienia się w ten sposób nie zmniejszają, lecz przeciwnie, odbierają im one siłę i chęć do życia.

Naszym zadaniem jest wiernie powrócić z ciemności Wielkiego Piątku do ukrzyżowanej dobroci, aby wraz z nią mieć udział w nastaniu wielkanocnej jasności. Dlatego też do Zmartwychwstałego Zbawiciela kierujemy dzisiaj naszą żarliwą modlitwę wielkanocną, aby w końcu otwarło się niebo zasłonięte ciemnością naszej ciernistej drogi przez mękę i aby oświetlił nas delikatny blask wielkanocnego poranka.

Copyright 2018  Archidiecezja Katowicka